—p i ę k n y

—p i ę k n y

słoneczny
piękny dzień
było mroźno
było ciepło

ty w tym dniu
byłaś
w tylu momentach
przepiękna

byłaś
kiedy rano napisałaś
że zmieniłaś plany
że będziesz wcześniej
i kiedy tak ładnie grzecznie
za to przeprosiłaś

kiedy wyszedłem
i zobaczyłem cię
naprzeciwko
już tam byłaś
elegancka
zimowo uśmiechnięta

kiedy usiedliśmy
na kanapie
i zamyślona
zaczęłaś rozmowę
o nocy nocach
o naszym nocnym-byciu u siebie
o tym że nie wiesz
i że może nie powinniśmy tak bywać
bo takie bywanie
to jakaś forma zobowiązania

a ja powiedziałem,
że powinniśmy być lekcy
nie myśleć o zobowiązaniach
tylko o tym
czego chcemy

i wtedy zaczęliśmy się całować
bez granic
tylko mocniej
coraz piękniej

potem wyszłaś na chwilę
do łazienki

a kiedy wróciłaś
poszliśmy tak zwyczajnie
do łóżka

i wszystko
zaczęło się dziać
niejako samo

połączyliśmy się

razem zaczęliśmy oddychać
poczuliśmy
nasz wspólny zapach

ty stałaś się
moją kobietą
a ja twoim mężczyzną

później powiedziałaś wracaj
mokry tobą z twarzą w twoim smaku
wyszedłem szybko wróciłem

chwilę później jedliśmy razem
po raz pierwszy
i wiem
że zawsze już
tak będziemy jeść

do końca
byliśmy już
tak-blisko
choć nie-razem

do końca dnia
a nawet troszkę do
początku następnego

to był
piękny dzień
na końcu którego
powiedziałaś że pod zorzą...
któregoś dnia...

po prostu powiedziałaś
kocham cię

Find Me
instagram
hello@ludziemiejscy.com

dobry wieczór

schroniliśmy się w mieście
w mieście wreszcie jesteśmy sami.
schroniliśmy się w mieście my - ludzie miejscy