
kiedy pierwszy raz usiadłaś
ja zrobiłem ci herbatę
i usiadłem naprzeciwko
przysiadłem się bliżej
zapatrzyłem się na niej
w ciebie jak nigdy
na nikogo
uśmiechałaś się
uśmiechasz się
z niej do mnie
coraz piękniej
w tamtą niedzielę
to z niej wstałaś
i powiedziałaś:
chodź do łóżka
poszliśmy
z niej
pierwszy krok
w chmury zrobiliśmy
nie na niej
choć to z niej właśnie
weszliśmy
w nasze głębsze
piękno
na niej
głowy opieraliśmy
o ramiona
pierwszy raz
zostawiliśmy ślady
na sobie
uczyliśmy się
jak blisko można
być siebie
i to na niej
wtulałem się w ciebie
coraz mocniej
aż poczułem
że jestem
twój
cały twój
już nie na niej
a w tobie twój