
czy nie byłoby fajnie
gdyby wracanie
nie wymagało odwagi
tylko pamięci
gdybyś nigdy nie musiała
tłumaczyć się drodze
dlaczego idziesz
i dlaczego
właśnie do mnie
gdyby kroki
znały rytm naszych rozmów
a drzwi
rozpoznawały cię
zanim je dotkniesz
gdyby klamka
pamiętała temperaturę
twojej dłoni
a próg
wiedział
ile już przeszliśmy osobno
gdyby wszystko
co po drodze
kiedyś w nas się rozpadło
nie było stratą
tylko cichym ćwiczeniem
naszym przygotowaniem się
do naszego
bycia razem
czy nie byłoby fajnie
gdy żaden powrót
nie będzie cofnięciem się
ale momentem
w którym oboje
mówimy bez słów:
ale pięknie jesteśmy
jesteśmy tacy
dlatego
wracanie nie
wymaga od nas odwagi
tylko obecności
nie tłumaczysz już drodze
dlaczego idziesz
i dlaczego
właśnie do mnie
kroki
znają rytm naszych rozmów
drzwi
rozpoznają cię-mnie
zanim ich u siebie
dotkniemy
klamki
pamiętają temperaturę
naszych dłoni
a progi
wiedzą
ile już przeszliśmy osobno
wszystko
co po drodze
się rozpadło
nie jest stratą
tylko cichą częścią
naszego
bycia razem
żaden nasz powrót
nie jest cofnięciem się
ale momentem
w którym oboje
mówimy bez słów:
jesteśmy
piękni jesteśmy