w piątek (on)

w piątek (on)

w piątek wyjdę z domu. będzie wieczór.
wyjdę otulony w swój-twój ulubiony zapach.
wyjdę, gdy będę gotowy.

jednak idąc, zgubię się w mieście.
nie dotrę tam, gdzie miałem być.
i nie będę tam, gdzie chciałbym być.

wiem. tak muszę zrobić.
też czuję to twoje napięcie.
wiem, że to ważne jest dla Ciebie,
właśnie dlatego mnie tam nie będzie.

po prostu zgubię się w mieście.
to przecież właśnie w nim, dawno temu,
dawno temu schroniłem się w mieście.

nie dotrę,
ale będę gdzieś w pobliżu.
wystarczy, że napiszesz:
napijmy się kawy.
wystarczy, że napiszesz:
jestem zmęczona, zabierz mnie.
wystarczy, że napiszesz:
możemy posiedzieć w ciszy?

i już będę.
nie tam, gdzie miało się odbyć spotkanie,
ale metr obok twojego oddechu.
zawsze trochę z tyłu, trochę obok,
jak ktoś, kto umie pojawić się tylko pomiędzy.

bo kilka dni temu, w trakcie naszego „spotkania”,
przydarzyły się Chwilki.
już wiesz, czym są.
i to przez nie drży przy tobie powietrze.

zdarzyły się
przypadkiem.
ale wiesz,
że przypadki mają dobrą pamięć.
i wyobraźnię też mają.

dlatego mnie tam nie będzie.
ale będę w pobliżu.
wystarczy…że napiszesz,
a ja napiszę, Ci gdzie jestem.
spotkamy się.

po prostu będę na Ciebie czekał w Lorecie.
czyli w "barze" pod zdechłym psem.

a ja napiszę, Ci gdzie jestem.
spotkamy się.

„twój” Cwaniaczek.
może kiedyś kumpel "pomiędzy" (chciałbym bardzo)
może kiedyś kochanek "gdy ty chcieć będziesz" (ja bardzo chciałbym)
delikatny, wrażliwy, może najlepszy.

Find Me
instagram
hello@ludziemiejscy.com

dobry wieczór

schroniliśmy się w mieście
w mieście wreszcie jesteśmy sami.
schroniliśmy się w mieście my - ludzie miejscy