
my
w naszym patrzeniu
w naszym byciu
dzień po dniu
noc po nocy
stajemy się
głębsi pełniejsi piękniejsi
bardziej sobą się stajemy
tak po trochu kapka po kapce
fragmencik
w spojrzeniu które zostaje
z nami na dłużej
w dłoni która już nie pyta
czy może
w ciszy
która nie oddala tylko przybliża
my uczymy się
siebie bez pośpiechu
bez poczucia straty
dlatego kiedy na ciebie patrzę
widzę jak rośniemy
nie obok w sobie
coraz spokojniej
coraz pewniej
coraz bardziej
razem
w sobie