
powroty
lubię moje-twoje powroty
lubię też nasze
lubię bardzo te malutkie
te niemal codzienne
gdy wracasz na chwilę
spojrzeniem w moje oczy
gdy ja wracam dłonią
na twoje ramię, do twoich włosów
gdy wracamy do siebie
w pół zdania bo coś ważniejszego
przyszło bliżej
to nie są jakieś wielkie powroty
nikt ich nikomu nie ogłasza
a jednak to w nich
uczymy się że jesteśmy
że można wracać
nic nie tłumacząc
że można być
znowu i znowu
i znowu
cieszę się że są
bo choć małe
trzymają nas
mocno