
w domu,
gdzie są wszystkie te rzeczy,
robi się ciemno.
nie palą się już światła.
tylko świeczki.
wszystkie waniliowe.
i wtedy
nocne przedmioty
zaczynają tęsknić.
szyby okien
tęsknią
za twoją nagością.
za tym,
jak stajesz przed nimi
bez wstydu i pięknie
tęskni prześcieradło.
poduszka.
koc.
tęsknią
za ciężarem twojego snu.
za ciepłem i zapachem
które zostają po tobie.
czeka
moja–twoja bluza.
już na ciebie czeka.
lubię,
kiedy chodzisz
tylko w niej.
świeczki też wiedzą,
gdzie jesteś.
ich płomienie
pokazują kierunek
do ciebie
a ja teraz
uczę się każdej nocy
bez ciebie.
dla ciebie
żeby jutro
już jutro
było jeszcze bliżej.