
zasypiamy
blisko.
noc nie musi już
niczego pilnować.
nas też nie plinuję.
zachęca.
oddechy
uczą się jednego rytmu.
ciała, w sobie nawzajem
znajdują swoje miejsca.
całuję cię, całujesz mnie
nie w jedno miejsce.
wszędzie,
gdzie dzień zostawił
ślady.
oddajemy się sobie
dajemy się sobie
powoli.
bez reszty.
cali. calutcy.
jakby pragnienie
nie było ruchem,
tylko trwaniem.
chcemy siebie.
nie głośno.
głęboko.
noc
robi się miękka
od dotyku.
ciepła
od obecności.
zasypiamy
w środku siebie.
zasypiamy w sobie.
a kiedy przychodzi poranek,
budzimy się
tak samo blisko,
jakby sen
niczego nie rozdzielił.
usta szukają ust.
dłonie
przypominają sobie
noc.
wstajemy razem.
nie z łóżka.
z bycia.
i świat,
zanim nas zobaczy,
musi jeszcze chwilę
poczekać.
musi poczekać
dłuższą chwilę.