
bardzo lubię ten stan
ten moment
gdy zaczynam lgnąć do ciebie
cały ciebie pamiętam
przywieram
kiedy już cię nie ma
ja wciąż jestem w tobie
w zapachu
w cieple
w oddechu który jeszcze chwilę
zostaje na mojej szyi
czuję go
gdy odchodzisz
i wtedy
kiedy z ciebie wychodzę
powoli
i niestety do końca
lubię ten stan
gdy ciało woła
gdzie jesteś?
to nie jest niepokój
to jest błogość
przywieram i lgnę do ciebie
do dotykania
do patrzenia
a świat w tych chwilach
jest tylko cienką warstwą powietrza
między naszymi ciałami